Wszystko jedno czy passata będzie błyskawiczna czy nie, zaczynamy zawsze tak samo. Wyparzamy słoiki lub butelki w zmywarce/piekarniku. W tym samym czasie wygotowujemy zakrętki. Myjemy pomidory. Pozbywamy się ogonków. Teraz mamy wybór. O ile slow food jest ideą godną wcielania w życie, to wystarczy jednak, że przetwory są domowe. Nie muszą powstawać w trudzie i znoju.

wersja klasyczna

  • pomidory lekko nakrojone od spodu na krzyż wrzucaj do wrzątku
  • po sparzeniu przekładaj do zimnej wody
  • teraz łatwo będzie zdjąć z nich skórę
  • wykrawaj twarde części z których wyrastał ogonek
  • miksuj obrane owoce

wersja błyskawiczna

  • podziel pomidory na połówki
  • przeciśnij w wyciskarce do soków
  • odparuj
  • przelej do słoików
  • wlej łyżkę oleju do słoja
  • pasteryzuj słoiki nawet 40 min.

wersja z połówkami pomidorów

  • pomidory najlpiej lima lekko nakrojone od spodu na krzyż wrzucaj do wrzątku
  • po sparzeniu przekładaj do zimnej wody
  • teraz łatwo będzie zdjąć z nich skórę
  • wykrawaj twarde części z których wyrastał ogonek
  • miksuj miękkie owoce, twardsze układaj w wyparzonych słoikach
  • zblenduj miękkie owoce z dodatkiem soli, odrobiną kwasku cytrynowego
  • zalej pomidory w słoikach jeszcze ciepłą pulpą
  • do każdego słoika dodaj łyżkę lub dwie oliwy
  • używaj tylko nowych nakrętek!
  • pasteryzuj 20 minut

Nie masz jeszcze wyciskarki? Czas to zmienić. W zasięgu ręki pojawią się soki, domowa pektyna do zagęszczania konfitur, mleka roślinne, kokosanki, ciasteczka owsiane i inne kuchenne projekty less waste.

Pomidory należą do „brudnej dwunastki” – kupuj tylko bio!

Author: Agnieszka
Zdeklarowany eco freak (eco freaczka?), co przekłada się na wszelkiego autoramentu pomysły less waste w kuchni. Najchętniej wegetarianka. Zwolenniczka przygotowania obiadu w pół godziny, prostych składów, sezonowych surowców i domowego przetwórstwa. Cukierniczo rustykalizująca ;). Stale zainteresowana poszukiwaniem nowych ostrych i kwaśnych potraw oraz przypraw.