Sałatka szwedzka to typowy przepis less waste. Jeśli masz ogórki, które nijak nie mieszczą się w słoikach i trzeba byłoby je rozkrawać. Albo zapowiadane są burze i nijak robić podejście pod kiszone, bo w efekcie powstaną ogórkowe kapcie. Wreszcie jeżeli ogórków jest mnóstwo, w słoikach pozamykane już te, które udało się okiełznać np. curry, a reszta zaczyna lekko więdnąć, to sygnał, by robić akurat tę sałatkę.

etap 1 – najpierw ogórki

  • 2 kg ogórków kroję na szatkownicy (końcówki odkładam na tzatziki)
  • zalewam solanką
  • na każdy litr wody + maksymalnie 1/4 szklanki soli
  • by przykryć ogórki powinny wystarczyć 2 lub 3 porcje solanki,
  • plasterki ogórków (w zależności od grubości) moczą się od 1 do 2 godzin

etap 2 – później zalewa

zagotowuję

  • 3,5 szklanki wody (875 g)
  • 1,5 szklanki cukru trzcinowego

na koniec dodaję

  • pół litra octu spirytusowego 10%
  • proporcje dla octu 5% 1 litr i 375 g wody

doprowadzam do zagotowania

etap 3 – przygotowanie słoików

wyparzam słoiki (wielkości ok 700ml)
wrzucam do każdego

  • dwa ziarnka pieprzu
  • 1/4 łyżeczki gorczycy
  • 1/4 łyżeczki ziaren kolendry
  • talarek 😉 cebuli

etap 4 – finał

  • odsączone plasterki układam dość luźno
  • do ogórków wlewam zalewę
  • zakręcam słoiki wyparzonymi zakrętkami
  • pasteryzuję słoiki z ogórkami przez 10 minut od momentu zagotowania się wody w garze do pasteryzacji

Osoby, które wolą słodsze warianty warzyw konserwowych, mogą zamiast cebuli dodać marchewkę, zrezygnować z kolendry i gorczycy na rzecz ziarenek ziela angielskiego. Jednego roku męczyłam się z sałatką do której dodałam marchewkę i… nigdy więcej. W kolejnym sezonie będę eksperymentować z dodatkiem czosnku, chyba, że tej zimy smocze języczki nam zbrzydną. Ale czy to w ogóle możliwe?

Pamiętajmy o zasadzie – tradycyjne marynaty przyrządzane na bazie octu spirytusowego mają zakwaszający charakter, z kolei marynaty przygotowywane przy użyciu octu jabłkowego działają alkalizująco na organizm.

Author: Agnieszka
Zdeklarowany eco freak (eco freaczka?), co przekłada się na wszelkiego autoramentu pomysły less waste w kuchni. Najchętniej wegetarianka. Zwolenniczka przygotowania obiadu w pół godziny, prostych składów, sezonowych surowców i domowego przetwórstwa. Cukierniczo rustykalizująca ;). Stale zainteresowana poszukiwaniem nowych ostrych i kwaśnych potraw oraz przypraw.