Rozpoczynamy przedmikołajkowy maraton truflowy.
Z każdej podanej receptury powstaje około 20 sztuk trufli wielkości orzecha włoskiego.
Trufle przechowujemy w lodówce, przed jedzeniem wystawiamy z niej na kwadransik.
Słodycze będą świeże przez dwa tygodnie.
trufle daktylowe w orzechowej posypce
składniki
- 1 szklanka orzechów u mnie laskowych prażonych, pozbawionych skórki
- 300 g daktyli
- sok wyciśnięty z 1 pomarańczy
- 100 g gorzkiej czekolady min. 64 %
- pół szklanki kakao (bez cukru)
przygotowanie
Jako, że z daktyli robię zawczasu mus, przygotowanie łakoci nie jest pracochłonne. Tych, którzy mają suszone daktyle czeka namoczenie owoców – najlepiej w soku wyciśniętym z pomarańczy – zblendowanie i odparowanie na wolnym ogniu z ciągłym mieszaniem.
Moja wersja jest skrócona bo już wcześniej wykonałam te czynności plus pasteryzację musu „na zaś”. Do musu dodaję tylko 1 łyżkę syropu pomarańczowego i podgrzewam całość.
Do masy dodajemy pokruszoną czekoladę, kakao i połowę orzechów. Masę po wymieszaniu należy przykryć folią tak, by dotykała masy i odstawić w chłodne miejsce do stężenia.
Po kilku godzinach formuję kulki wielkości odpowiadającej małym papilotkom. Trufle obtaczam w pozostałych orzechach.



