Trudniejsze do zrobienia trufle czekoladowe. Potrzeba zimnych dłoni do ich formowania. Przechowywać je trzeba koniecznie w lodówce. Ciepła polewa na schłodzonych kulkach zastyga momentalnie, warto zastosować bardziej płynną wersję. Trufle kładę na kratce, pod spodem umieszczam miskę, w której zbierze się nadmiar polewy. Będę ją też będę mogła rozgrzać na parze, by wykorzystać to co skapnęło. Na koniec w misce z resztkami wylądują rodzynki. Taki less waste projekt z rodzynkami w czekoladzie w formie bonusu.
trufle bardzo czekoladowe w polewie lub ❄ posypce
składniki
- 200 g czekolady gorzkiej 64%
- 1/2 kubka „mleka” owsianego
- 30 g masła/lub oleju kokosowego ekstra vergine
- ew. waniliowy cukier 1 łyżeczka
- 1/4 łyżeczki soli
przygotowanie
Uwaga, czekolady mają teraz różne gramatury, trzeba sprawdzać przy zakupie lub przeliczać przepis kiedy się okaże, że mamy dwie tabliczki, które w sumie ważą 160 g.
Należy podgrzać „mleko” owsiane, przelać do miski, dodać pokruszoną czekoladę, starannie wymieszać do jej rozpuszczenia się. O ile czekolada stawia opór, można lekko podgrzać mieszaninę na parze (stawiając miskę na garnku z gotującą się wodą). Dodajemy sól i cukier waniliowy. Wanilia tylko jeśli będziemy używać masła, a nie pachnącego oleju kokosowego extra vergine. Po rozpuszczeniu czekolady dodajemy tłuszcz i znów mieszamy. Teraz masa powinna stężeć w chłodnym miejscu. Jak poprzednio – formuję kulki i obtaczam.
❄Wersja otoczki w cukrze pudrze waniliowym o ile wewnątrz było masło, a co za tym idzie i wanilia, trufle muszą być ośnieżone bezpośrednio przed podaniem.
❅Śnieg dla trufli pachnących kokosem robimy z wiórków kokosowych pulsacyjnie zmielonych w młynku.
❆Alternatywa to polewa z czekolady ale trzeba to robić szybko i ostrożnie by trufle się nie stopiły. Efektem są warstwy pyszności czekoladowej.
Na ten rodzaj trufli chętnie sypię błyszczący barwnik spożywczy, który w sztucznym świetle daje rozkoszne efekty.



