Dopiero ostatnio się do fenkuła przekonałam i wypróbowuję przepisy. Przy okazji wczorajszej dostawy dowiedziałam się od Iwonki, że dodaje koper włoski do zupy rybnej i już przestępuję z nogi na nogę do czasu kiedy dowiem się, że przypłyną ryby z Bolkowa.

fenkuł w sałatce

zielone składniki sałatki

  • garść posiekanej rukoli
  • garść porwanej na mniejsze kawałki roszponki
  • kilka drobno pokrojonych liści sałaty strzępiastej
  • gruszka pokrojona w słupki na szatkownicy
  • fenkuł pokrojony na szatkownicy w piórka

sos

  • oliwa
  • ocet balsamiczny
  • sok z cytryny
  • odrobina soli

posypka

  • ser z niebieską pleśnią (najsmaczniejszy z gruszką jest Agur, ale wersja bio z Juchowo Farm też może się dobrze spisać)

przygotowanie

Delikatnie mieszamy zielone składniki. Soku z cytryny i soli dodajemy do smaku. Sałatkę przekładamy do miseczek, posypujemy serem.

Kotlety rybne nie tylko z fenkułem

kotlety rybne

  • 300 – 400 g tłustej ryby
  • 1 jajko
  • koperek
  • sól
  • pieprz
  • zagęstnik masy na kotlety – bułka tarta lub kasza manna, albo mąka z ciecierzycy

warzywne dodatki

  • fenkuł
  • 4 szalotki
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa

przygotowanie

Całego, sprawionego i umytego pstrąga łososiowego układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, który wcześniej posypuję lekko solą. Podpiekam w piekarniku. Następnie rozbieram rybę na części. Ości, głowa, kręgosłup, płetwy, skóra zostaną wykorzystane do zrobienia zupy rybnej.

Obrane kawałeczki ryby rozdrabniam palcami, usuwając mniejsze ości. Dodaję jajko, koperek, przyprawy. Jeśli masa byłaby zbyt luźna, można dodać – zależnie od stosowanej diety – łyżkę lub dwie zagęstnika.

Z masy formujemy kotlety i lekko obsmażamy.

Do naczynia żarodoodpornego na dno wlewam oliwę, wyciskam czosnek, układam pokrojone w piórka fenkuł i szalotki. W tak wymoszczonym naczyniu układam kotlety rybne. Przykrywam i całość zapiekam przez minimum kwadrans.

Author: Agnieszka
Zdeklarowany eco freak (eco freaczka?), co przekłada się na wszelkiego autoramentu pomysły less waste w kuchni. Najchętniej wegetarianka. Zwolenniczka przygotowania obiadu w pół godziny, prostych składów, sezonowych surowców i domowego przetwórstwa. Cukierniczo rustykalizująca ;). Stale zainteresowana poszukiwaniem nowych ostrych i kwaśnych potraw oraz przypraw.