Tag: vege
To już trzeci rodzaj trufli domowej roboty. Dziś wersja wegańska i bezglutenowa a nie mniej smaczna.
Ciepło. Cały świat prześwietlony słońcem. Za dnia wystarczy uzupełniać płyny. Późnym popołudniem można zacząć mysleć o przygotowaniu jakiegoś prostego warzywneego posiłku.
Zielony koktajl pełny chlorofilu to najczęściej smakowe wyzwanie dla wszystkożernych. O pożytkach można czytać wiele, trudno się jednak zmusić do systematycznego…
Domowej roboty orzechowe lody. Modnie jest obecnie wykorzystywać w kuchni pistacje, zatem do zdjęcia właśnie one. Ale deser lodowy można zrobić…
Wiosenna staromodna lemoniada, będzie idealnym napojem zarówno na Wielkanoc, jak i na majówkę. Wypróbujcie ją, nim skończy się sezon na sycylijskie cytryny.
Kilka informacji o naszym Nowym Dostawcy. Niektóre nowe, inne już znacie. A jeśli znacie… to posłuchajcie. Miejscem uprawy tych pięknych i świetnych w smaku…
Powtórnie obserwuję 30 dni wege. Niestety większość przepisów polega na odpakowaniu gotowych roślinnych zamienników mięsa. Utwierdzam się więc w przekonaniu, że pogodzenie diety wegańskiej z kupowaniem produktów bio jest karkołomnym wyczynem.
Leitmotiv przedświąteczny – czekolada. W ciasteczkach, deserze, kremach. Wersje wegańskie i nie tylko.
Dzięki współpracy członków grupy zakupowej działającej przy Horreum trafia na nasze stoły zwykłe niezwykłe pożywienie. Tym razem udało nam się sprowadzić żurawinę wielkoowocową z gospodarstwa ekologicznego.
Przy okazji robienia konfitur – mała cegiełka w dyskusji „lokalność kontra bioróżnorodność/ekologia”.
Jedni podróżują palcem po mapie. Sa też i tacy co na latającym dywanie. Wychodzi na to, że podróżuję obecnie w… garnku.
Co dasz piekarzowi, nie dasz lekarzowi. Dlatego wciąż upieramy się przy zdrowym pożywieniu. Mimo, że konfitura z owoców żurawiny traci praktycznie witaminę C, to zawartośc pozostałych antyoksydantów spada tylko o 35%.
Jakoś tak przedziwnie było, że najgorszą lasagne jadłam na watykańskim wzgórzu, najpaskudniejsze spaghetti w okolicach Rzymu, o caponacie w Palermo i sycylijskiej bułce z plastrem placka z ciecierzycy nie wspomnę. Są i świetliste momenty: pizza z otwartymi różnobarwnymi muszlami jedzona na florenckim krawężniku, najbardziej orzechowe lody w Turynie, widok zmrożonego limoncello.
Krakersy z mąki orkiszowej bio w dyskoncie niespożywczym, fiasko receptur z sieci na „najlepsze krakersy”. Finał, który można podsumować prosto – „no i co z tego, że ze Szwecji?”.
Tym razem z wytłoczyn pozostałych po wyciśnięciu soku ze szpinaku powstały kopytka. Podane ze smażonymi na oliwie listkami szałwii. Po prostu kolejny przepis z serii rozwiązań eco freaka w odpowiedzi na wyzwanie Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste, które niezmiennie inspiruje.
Dzień mleka roślinnego w Fundacji Viva i veganhorreum. Test mleka konopnego.
Pełnia lata. Już nie tylko jasne zielenie sałaty i głębsze odcienie ogórkowych garniturów. Wystarczy na moment spuścić wzrok z papryki, a zmienia ona kolor na żółty, później czerwienieje. Różnobarwne i różnokształtne pomidory leżakują, co nadaje im charakteru. Stos warzyw zmieni się wkrótce w kolejne posiłki i wypełnienie słoików.
Internetowa „wiedza” niezmiennie wzrusza do łez. Błędów interpunkcyjnych prawie nie zauważam, bardzo często zdarza mi się opuścić znak, ale ortografy?!? Zamierzone są słodkie, jak miut Puchatka. Popełniane z niewiedzy, niezmiennie świadczą o autorze, zwłaszcza kiedy popisujemy się znajomością języków obcych.
Kilka zadań z tekstem, których bohaterkami są borówki. Przypominamy przepis na frużelinę. Namawiamy do policzenia lub sprawdzenia naszych obliczeń i danych. Odpowiadamy na pytanie czy opłaca się inwestować czas w domowe przetwory.
W ubiegłym roku w witrynie umieściłyśmy kilka przepisów na ogórki. Co prawda u dołu strony jest wyszukiwarka i można podejrzeć co zostało zamieszczone, ale wyliczę dla porządku receptury: ogórki kiszone, curry, smocze języczki, sałatka szwedzka.
Skoro mamy już upały saharyjskie, warto sięgnąć po receptury na chłodzące napoje z południowym rodowodem. Szerbet Ramadan można byłoby nazwać napojem prozdrowotnym, gdyby nie dodatek cukru. W szerbetach zwykle 100 g na litr! Prawie jak w popularnym napoju gazowanym, który wykorzystywać można zaledwie do czyszczenia rur i przypalonych garnków.
